Meningokoki – zakażenie i leczenie

Choć z wieloma bakteriami żyjemy w symbiozie, to występują takie gatunki, które mogą stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Tyczy się to zwłaszcza dzieci i osób starszych. W tej grupie wyróżnia się m.in. meningokoki. Co to za bakterie? Jakie objawy daje zakażenie nimi? Te i inne zagadnienia zostały poruszone w tym artykule. By dowiedzieć się więcej o tych patogenach – wystarczy przeczytać ten tekst. Zapraszam!
Czym są meningokoki?
To potoczna nazwa bakterii, którą z łaciny nazywamy Neisseria meningitidis. Polska nazwa medyczna to dwoinka zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Należy ona do bakterii Gram-ujemnych. Oznacza to, że posiada cienką ścianę komórkową z zewnętrzną błoną zawierającą silnie toksyczny lipooligosacharyd. Przy wykorzystaniu barwienia metodą Grama
w laboratorium szczep ten barwi na różowy lub czerwony. Jak sugeruje nazwa – występuje ona „podwójnie”, w parach przypominających z wyglądu ziarna kawy.
Cechą charakterystyczną tych bakterii jest wielocukrowa otoczka, chroniąca patogen przed fagocytozą (czyli niszczeniem przez komórki odpornościowe organizmu). Na podstawie ich budowy wyróżnia się 12 odmian (serogrup) meningokoków. Połowa z nich wywołuje większość groźnych infekcji. W Polsce najczęściej są to bakterie z grupy B i C.
Przy namnażaniu, jak i obumieraniu, uwalniają one endotoksyny, będące składnikami ich zewnętrznych błon. To właśnie ten mechanizm powoduje kaskadę zapalną, prowadzącą do uszkodzenia naczyń krwionośnych i wstrząsu.
Jak dochodzi do zakażenia meningokokami?
Co do zasady – wiele osób jest nosicielami bezobjawowymi. Wskazuje się, że od 1/10 do nawet 1/5 zdrowej populacji „ma” te bakterie, ale te nie wywołują one u nich objawów chorobowych. Co więcej – w zamkniętych środowiskach młodzieżowych udział nosicieli może być większy. Same patogeny najczęściej bytują na błonie śluzowej nosogardzieli (więc
w obrębie nosa i gardła). Warto podkreślić – fakt, że nosiciele bezobjawowi nie zmagają się
z chorobą, nie oznacza, że drobnoustroje te potencjalnie nie stanowią zagrożenia dla innych osób, będących w ich otoczeniu.
A jak dochodzi do zakażenia meningokokami? Transmisja zachodzi m.in. drogą kropelkową. Oznacza to, że nosiciel może roznosić bakterie przy kaszlu, kichaniu, a nawet głośnej rozmowie. Do zakażenia niekiedy dochodzi też w bliskim, bezpośrednim, a niekiedy przy długotrwałym, kontakcie, więc np. przy pocałunku lub śpiąc w jednym pokoju.
Bardzo rzadko zdarza się, że transmisja zachodzi przez kontakt pośredni. Mimo że bakterie te wykazują niską odporność na czynniki zewnętrzne (szybko giną poza organizmem ludzkim), to potencjalnie istnieje ryzyko przeniesienia ich podczas picia z jednej butelki, palenia
z jednego e-papierosa czy używania tych samych sztućców.
Jakie są grupy największego ryzyka?
Najbardziej narażone na infekcje meningokokami są niemowlęta i małe dzieci do 5. roku życia. Jednak nie tylko one. Często choroba ta dotyczy również nastolatków i młodych dorosłych, do około 24. roku życia, co wynika z bardziej dynamicznego trybu funkcjonowania i wystawiania się na potencjalne źródła zakażenia. W takich warunkach bakterie mają dogodne warunki do transmitowania między (nawet bezobjawowymi) nosicielami a osobami narażonymi na rozwinięcie pełnoobjawowej infekcji.
Najbardziej narażone na najgorsze powikłania są osoby z asplenią. To brak śledziony, który może być wrodzony, nabyty (w wyniku wypadku czy po operacji) lub czynnościowy (przy niedokrwistości sierpowatokrwinkowej). Organizm pozbawiony funkcji tego narządu (filtrowanie bakterii otoczkowych) jest dużo bardziej narażony na działanie meningokoków.
Objawy zakażenia meningokokami
Choroby wywoływane przez te patogeny należą do niebezpiecznych przypadłości, jakie mogą zagrozić zdrowiu lub życiu. Objawy wywoływane przez meningokoki często na początku są niepozorne, jednak już po krótkim czasie przyjmują postać poważnych symptomów, a chory wymaga natychmiastowego leczenia. Wynika to z faktu, że bakterie te powodują tzw. inwazyjną chorobę meningokokową (IChM), prowadzącą do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i (choć nie zawsze) sepsy.
W początkowym stadium, występującym po około 2-7 dniach od zakażenia, pojawiają się symptomy przypominające przeziębienie lub grypę. Chory zmaga się z wysoką gorączką, osłabieniem, dolegliwościami bólowymi w obrębie mięśni i stawów. Niespecyficzne objawy sprawiają, że często się je bagatelizuje.
W postaci pełnoobjawowej, która występuje w ciągu kilku-kilkunastu następnych godzin od wystąpienia pierwszych symptomów, dochodzą inne dolegliwości, w tym:
zesztywnienie karku, będące objawem oponowym (chory nie może przyciągnąć brody do klatki piersiowej przez silny ból i napięcie mięśni),
światłowstręt, wynikający z podrażnienia układu nerwowego,
zaburzenia świadomości (majaczenie, senność, niekiedy śpiączka).
U części chorych występują objawy skórne. Wywoływana przez meningokoki wysypka (nazywana plamicą naczyniową) stanowi poważny sygnał alarmowy, wynikający z działania endotoksyny. Plamy te stanowią efekt uszkodzenia naczyń włosowatych, co powoduje mikrowylewy krwi do skóry.
Wykształcenie pełnoobjawowej infekcji stanowi istotną przesłankę, aby skontaktować się
z lekarzem i rozpocząć leczenie. Natomiast etap wysypki wybroczynowej to stan zagrożenia życia, wymagający natychmiastowego kontaktu z pogotowiem ratunkowym. Im szybciej podejmiemy leczenie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia powikłań.
Objawy zakażenia meningokokami u dzieci
O zagrożeniu infekcją tymi bakteriami mówi się szczególnie w kontekście najmłodszych. Wskazuje się, że dzieci do 1. roku życia stanowią grupę najwyższego ryzyka. Wynika to
z faktu, że ich układ odpornościowy dopiero uczy się zwalczać różnego rodzaju patogeny.
Dlatego warto też wiedzieć, jakie meningokoki mogą wywołać objawy u dzieci. Wśród tych symptomów wylicza się m.in.:
napięte lub uwypuklone ciemiączko – stanowi to rezultat wzrostu ciśnienia śródczaszkowego,
płacz o wysokim tonie (nazywany krzykiem oponowym) – dziecko płacze bez przerwy, a próby przytulania i kołysania go, przez drażnienie receptorów oponowych, nasilają ból i krzyk,
wiotkość ciała lub silne napięcie – dziecko może nadmiernie odginać tułów do tyłu,
zimne dłonie i stopy przy bardzo wysokiej gorączce,
silne wymioty,
brak apetytu,
drażliwość.
W przypadku zauważenia ww. wysypki, rodzice mogą wykonać tzw. test szklanki (witropresję). Gdy po przyciśnięciu przezroczystego dna naczynia do zmiany na skórze nie blednie ona, oznacza, że mamy do czynienia z wybroczynami. To najwyższa pora, aby wezwać odpowiednią pomoc medyczną.
Diagnoza i leczenie zakażenia meningokokami
Jeśli występuje zakażenie meningokokowe powodujące IChM – liczy się każda minuta. Odwleczone w czasie leczenie może spowodować groźne powikłania, a nieleczona infekcja tymi bakteriami w zdecydowanej większości przypadków kończy się śmiercią. Terapia zaś odbywa się w warunkach szpitalnych. Należy dodać, że osoby poddane antybiotykoterapii również są narażone na najgorsze z powikłań – śmiertelność przy podjętym leczeniu sięga około 10-15%.
W pierwszej kolejności konieczna jest szybka diagnostyka – w tym celu wykonuje się badanie płynu mózgowo-rdzeniowego. Przy zakażeniu meningokokami staje się on mętny (przez treść ropną), a w badaniach wychodzi drastycznie obniżony poziom glukozy, wynikający
z aktywności bakterii. Dodatkowo obserwuje się wysokie stężenie białka i leukocytów. Pobrana próbka przenoszona jest na podłoże hodowlane, gdzie bakterie namnażają się, co pozwala je rozpoznać za pomocą prób labolatoryjnych. Alternatywą dla klasycznych badań są metody molekularne. Dzięki nim w ciągu kilku godzin można wykryć DNA meningokoków, nawet po podaniu antybiotyku.
Jednak jeszcze przed wynikami posiewu wdraża się już antybiotykoterapię empiryczną tzn. leki podaje się na podstawie rozpoznanych objawów, a w pierwszym rzucie najczęściej stosuje się dożylnie cefalosporynę. W momencie zaś, gdy rozpozna się wrażliwość bakterii na konkretne substancje, pacjent otrzymuje wskazane antybiotyki, które skutecznie zwalczają patogen.
Równocześnie z antybiotykoterapią stosuje się leki przeciwzapalne. Podaje się je głównie po to, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia powikłań neurologicznych. Zakażenie meningokokowe może bowiem prowadzić np. do głuchoty. Poza tym – stosuje się też intensywną terapię przeciwwstrząsową.
Powikłania po meningokokach
Samo uratowanie życia w przypadku tak agresywnej choroby jest istotnym sukcesem. Jednak wiele osób po zakażeniu meningokokami zmaga się z różnymi dolegliwościami następującymi po infekcji. Wskazuje się, że u nawet 20% wyleczonych dochodzi do:
martwicy wywołanej zatorami bakteryjnymi w naczyniach, co wymagało amputacji kończyny,
głuchoty, będącej najczęstszym powikłaniem neurologicznym, dotykającym zwłaszcza małe dzieci,
uszkodzeń mózgu, wynikających z jego obrzęku i niedotlenienia tkanek nerwowych;
w praktyce prowadzi to do upośledzenia funkcji poznawczych, trudności w nauce
i zaburzenia zdolności kognitywnych,padaczki poinfekcyjnej, wymagającej stałej terapii lekami przeciwdrgawkowymi,
rozległych blizn skórnych, spowodowanych martwicą skóry.
Z tego powodu najważniejsza jest profilaktyka.
Jak chronić się przed meningokokami?
Złotym standardem w zakresie chronienia się przed tymi patogenami jest szczepienie na meningokoki. Aktualnie stosuje się dwa główne typy szczepionek przeciw tym drobnoustrojom – przeciwko serogrupie B oraz skoniugowane czterowalentne (ACWY), chroniące przed bakteriami z czterech serogrup. W Polsce szczepienia te nie są obowiązkowe, ale zalecane (przy czym pacjent sam musi je opłacić). Ze względu jednak na ryzyko, szczególnie dla dzieci, wskazuje się, że warto je wykupić. Szczepionki przeciw serogrupie B podaje się już od ukończenia 2. miesiąca życia.
W sytuacji zaś, gdy było się wystawionym na bliski kontakt z osobą chorą, niekiedy, profilaktycznie, stosuje się antybiotyk w ciągu 24 godzin od ekspozycji. To pozwala potencjalnie wyeliminować ryzyko nosicielstwa, a także zapobiec rozwinięciu się objawom.
Meningokoki – podsumowanie
Meningokoki nie u wszystkich mogą wywołać inwazyjną chorobę meningokokową. Jednak potencjalne ryzyko zgonu i powikłań sugeruje, że powinniśmy być na nie wyczuleni. Tym bardziej że w społeczeństwie funkcjonuje wielu bezobjawowych nosicieli. Szczepienia mogą skutecznie uchronić nas lub naszych najbliższych przed rozwinięciem tej groźnej dolegliwości. Wskazuje się przy tym na wysoki profil bezpieczeństwa szczepionek przeciw tym bakteriom.


